Dzisiaj sam - po drogach krajowych, polnych i po lasach. Krótki postój nad jeziorem i kręcenie kilometrów. Pogoda pod psem, cały dzień mgliście i do tego mżawka.Ale nie ma co narzekać, tylko się cieszyć że jest jeszcze zdrowie na jazdę rowerem. Wycieczka udana:) Teraz trochę wklejek z wycieczki.
W terenie wygląda wszystko jeszcze szaro i ponuro - taka pora teraz. Ale jeszcze z miesiąc i wiosna rozłoży przed naszymi kołami zielony dywanik ze świeżej trawki :-) Super zdjęcie przy tym jeziorze!
No właśnie jak jest możliwość jazdy to trzeba się cieszyć:) Całkiem niezłe są u Pana te polne drogi. Jakbym wjechał na jakąś w mojej okolicy to bym przepadł:) Tych rozlewisk jest od groma:/
..... nie ma co narzekać, tylko się cieszyć że jest jeszcze zdrowie na jazdę rowerem ..... TAK TRZYMAĆ :) To są święte słowa :) Chciałbym mieć taki zapał! PS. Jak zawsze super zdjęcia u Pana :)
Jestem na emeryturze. Kupiłem za namową kolegów rower i od tego czasu jest to mój sposób na życie.Jestem też miłośnikiem fotografowania.Tak że na wyprawach rowerowych nie roztaję się z aparatem.Pozdrawiam wszystkich odwiedzających mój profil. Przejechałem na rowerze około 32000 km. Najdłuższy dystans dzienny jaki się zdarzyło mi się zaliczyć, wyniósł 189 km.
Skype-sikorski1000