Dzisiaj mroziło i to ostro, ale zdecydowałem się na jazdę rowerem.Dzwoniłem do kolegi, ale przestraszył się mrozu. Podczas wyjazdu było -10C. Pojechałem w ciemno, bez żadnego planu. Mimo silnego mrozu fajnie się jechało.Po drodze zboczyłem i skierowałem się nad jezioro. Byłem ciekawy,czy nad jeziorem zobaczę wędkarzy lodowych.Okazało się,że jednak ostro poławiają.Zrobiłem zdjęcie i popędziłem zrobić kilka fotek do Lubiszewa. Następnie trochę pokręciłem się po lesie. Dalej już, pojechałem na drogi krajowe, żeby nakręcić kilometrów. Jak dojechałem do Tczewa, to na bulwarze zobaczyłem akcję ratowniczą.Zrobiłem więc, kilka nie planowanych fotek i do domu bo jednak trochę zmarzłem. Ogólnie, fajnie spędziłem te kilka godzin na świeżym powietrzu.
Fajne są takie wycieczki, gdy wiele można zobaczyć, chociaż akcja ratownicza, hm ciekawa, lecz nie dla delikwenta. Zdjęcia jak zawsze na "5", to z helikopterem na tle mostu jak z reklamy sprzętu.
Wycieczka udana widzę. Kilka fajnych widoczków ustrzeliłeś. A że mróz, to nic nie przeszkadzaj jak jest się dobrze ubranym...Taki Eurocopter wylądował kiedyś 20m. od mojego domu, więc dobrze się mu przyjrzałem - niezły jest!
Piękne zdjęcia..... Każde ma swój niepowtarzalny klimat, urok i swój przekaz :) Też się cieszę, że W KOŃCU zaczynają latać nowe śmigłowce. Trochę szkoda, że nie naszej produkcji, ale te eurocoptery są świetne.
I tak trzymać, nie ma się co bać zimna. Te nowe helikoptery są fajne, bo ciche. Jak leci, to słychać go bardziej jak samolot odrzutowy, niż jak helikopter :)
Jestem na emeryturze. Kupiłem za namową kolegów rower i od tego czasu jest to mój sposób na życie.Jestem też miłośnikiem fotografowania.Tak że na wyprawach rowerowych nie roztaję się z aparatem.Pozdrawiam wszystkich odwiedzających mój profil. Przejechałem na rowerze około 32000 km. Najdłuższy dystans dzienny jaki się zdarzyło mi się zaliczyć, wyniósł 189 km.
Skype-sikorski1000